Suwaczek z babyboom.pl
Suwaczek z babyboom.pl

poniedziałek, 14 marca 2011

7 miesiąc

Masiek ma już siedem miesięcy. Chyba za każdym razem mogłabym się powtarzać, jak ten czas szybko leci ;) Bo leci... a Maksio z dnia na dzień się zmienia. Od niedawna opanował pełzanie, w ten sposób porusza się całkiem sprawnie, a jak będzie gdy zacznie czworaczkować? Póki co czyni próby do raczkowania, staje na kolankach, podpiera się na rękach i trzęsie się niczym galaretka, więc najnowsza ksywka to Żelek :) Już potrafi się trochę sam zająć, szukając coraz to nowych zabawek. Chociaż i tak nadal najfajniejsze są duże pudełka, butelki, a i zauważyliśmy zainteresowanie kabelkami. Będzie elektryk, czy co??? Ma coraz bujniejszą fryzurę, idzie już piąty ząbek i gaduła się robi niezła. Jak wpadnie w fazę nawijania to leci ma-ma-ma, ba-ba-ba, ta-ta-ta i różne inne mieszanki. Robi się coraz ciekawiej z naszą Kuleczką. 

joł! joł!


nowe smaki :) mniam!


żeluś...


uśmieszek :)


Pozdrawiamy wszystkich którzy do nas zaglądają!

piątek, 25 lutego 2011

dawno nas nie było

Z ostatnich nowości z frontu kulkowego. Maksiu robi całym sobą kręciołki jak tylko sobie chce i widać, że lubi to. Jest coraz bardziej mobilny. Troszkę pełza, szczególnie zmobilizowany, jak chce jakąś zabawę. A jaka jest ulubiona zabawka? Na chwilę obecną najfajniejsze są książeczki, już nie tylko je zjada i obgryza, ale też coraz częściej zdarza mu się je oglądać :) 

Fajnie jest w namiocie w łóżeczku. Ciasno, ale własno i oby nie za długo ;)



 Zabawy na foteliku również się zmieniają - teraz na siedząco jest super!



Kotek... miau... 


Jedzonko... Coraz więcej jem - do jabłuszka doszła pyszna marchewka. Z zupkami jeszcze się oswajam!


Osiołek! Ze Shreka! A jakie ma pyszne, długie uszy!!!

czwartek, 10 lutego 2011

6 miesięcy

Chciałam zdążyć jeszcze napisać 9 lutego, ale jakoś doba dla mnie za krótka, a szczególnie czas, który mam wyłącznie dla siebie. To już 6 miesięcy jak Maksio jest z nami, a wydaje się jakby to było przed chwilą kiedy wychodziliśmy ze szpitala. Maksio jest coraz większy, coraz więcej potrafi i coraz bardziej kumaty. Ładnie obraca się na boczki, potrafi obrócić się na brzuszek, na plecki jest już gorzej, ale czasami się udaje! Przygląda się swoim zabawkom - szczególnie nowym - zanim zacznie się nimi bawić (czyt. zjadać). Najfajniejsze do zabawy są duże przedmioty - pudełka, butelki - wtedy z radości aż piszczy! A jeśli chodzi o typowe zabawki niemowlaka to najfajniej  i najciekawiej dla małego jest jak rodzice biorą zabawki i przed Maksiem demonstrują jakieś zabawy. 
Maksio ładnie usypia w nocy i budzi się tylko na jedzonko. A odnośnie jedzonka - wprowadzamy nowe produkt - póki co do soczku jabłkowego dołączyła marchewka i większa ilość kaszki. Waga dzisiaj pokazała prawie 8kg, a na miarce około 70cm. Także duży nasz Kuleczka się robi. I jest prawdziwą kuleczką - szczególnie jak złapie się za nogi i ciągnie je do buzi w celu spróbowania paluszków, to ulubione zajęcie Maksia ;) Na koncie Kulki są już dwa zęby na dole i jeden na górze, a lada chwila dołączy do niego drugi do pary. Pewnie przez ząbki jest marudny, często popłakuje, chce na ręce, a w nocy czasami niespokojnie śpi.
A teraz zapraszamy na fotorelację.

A rodzice mówią, że nie potrafię się sam bawić ;)


Ja nawet sam się umyję! Tylko wodę mi odkręćcie!


I z fotelika też sam zejdę :)


Pomagam tacie grać w farmę :) Kupuję marchewkę na soczek!


A jak tata nie ma czasu to pooglądam snookera i potem mu opowiem kto wygrał!


Bardzo lubię soczek jabłkowy, a szczególnie pyszną piankę z niego.


Mamo! Tato! Obróciłem się na brzuszek! Co dalej?


Tym razem trochę bliżej poznaliśmy się z Michasiem :) Chyba nawet się polubimy!



Noga zabawki też jest całkiem dobra, może nie tak jak moja własna, ale jest oki ;)


O żyrafa!


mmmm.... całkiem niezła!


A na tych dwóch zdjęciach proszę szukać jednego ząbka na górze i dwóch na dole! Fajne są, co???



Podobny do taty jestem :) A może jednak do mamy?


Buziaczki :*


piątek, 28 stycznia 2011

oj!

 
Oj! jak Maksia strasznie męczą ząbki... wychodzą, wychodzą i wyjść nie mogą. Źle się śpi w nocy, Kuleczka często budzi się w nocy z płaczem, w czasie dnia ząbkowanie też przeszkadza w zabawach, więc część dnia są marudki, płacze, kwękania i jeszcze więcej uwagi trzeba poświęcić maluszkowi. Ale jakoś dajemy radę. Mam nadzieję, że po tych górnych jedynkach będzie już łatwiej. Oby!!! Poza tym jest osłabiony system odpornościowy przez ząbkowanie i Maksia dopadł katar, nos zatkany, kapie z niego i bulki się robią ;) Kulka nie pozwala sobie pomóc i w niebogłosy wydziera się przy próbie odtykania noska, czy zapuszczania kropelek. No i co zrobić? Walczymy - Maksio machając i łapiąc sprzęty do zwalczania kataru, rączkami i rozdzierającym bębenki w uszach płaczem. A my - stawiając opór tym walkom. Łatwo nie jest, póki co 1:0 dla kataru. Potrzebujemy współpracy ze strony Maksia - żeby on to rozumiał...
 

środa, 12 stycznia 2011

kilka nowości

Maksio rozpoczął już 6 miesiąc życia. Rozwija się, zmienia, rośnie i coraz czymś nas zaskakuje.
Kuleczka przepięknie pije soczek z jabłka i z apetytem zjada tarte jabłuszko z kaszką, można powiedzieć, że właściwie teraz to je ekspresowo wciąga ;) Chyba trzeba będzie zwiększyć porcyjkę!


Kulka wypuścił już drugiego zęba i nawet jakimś cudem udało nam się uwiecznić pierwsze krzywulaski. Ale z aparatem ortodontycznym to chyba się wstrzymamy ;) No dobra, na zdjęciu widać dobrze jednego ząbka, ale drugi już prawie wybił.


Maksiu zdobył kolejną umiejętność, mianowicie potrafi już palucha u nogi włożyć do buzi :) Nie stanowi to dla niego problemu...

piątek, 7 stycznia 2011

2011

Kuleczka wita się w Nowym 2011 Roku jakby w lepszym humorze, bardziej roześmiany, zabawowy! Niniejszym donosimy, że zabawa sylwestrowa była udana. Były stroje odświętne w postaci kolorowych czapeczek, głośna muzyka i szalone tańce wygibańce. Zobaczymy co przyniesie nam ten rok...




czwartek, 23 grudnia 2010

nie ma to tamto ... Kulka świątecznie :)))

Spokoju i radości,
tylko miłych gości!
Smacznej Wigilii i całusów moc
w tę najpiękniejszą w roku noc!
Szczęścia kilogramów,
ze śniegu bałwanów!
Życzliwych ludzi wokół,
żadnej łezki w oku,
Przyjaciół jakich mało.
Przez życie idźcie śmiało!
Niech miłość bez ustanku Was dotyka.
A w Nowym roku szczęście spotyka!

Życzymy wszystkim, którzy nas odwiedzają tutaj pogodnych Świąt.

Maksio miał już pierwsze spotkanie z choinką, oczywiście bombki są fascynujące. No i trzeba było spróbować, czy dobrze smakują!




A w Święta będzie ślicznym reniferkiem, a jakże!




No i Maksio grzecznie czeka na prezenty! Bo rodzicom dał już w prezencie pierwszego zęba pod choinkę ;)


środa, 22 grudnia 2010

Kulka przedświątecznie

Maksio chciał się pochwalić swoją pierwszą świąteczną kartką, którą własnoręcznie wyszyła mu Ciocia Ela. Poniżej fotorelacja z czytania kartki :)

o kartka do Maksia! jaka duuuuuuża!!


trzeba ją jakoś otworzyć...


 jaka śliczna!


 a jaka smaczna ;)


 
tato! przeczytaj mi co jest w środku napisane!


Maksiu ma też swoją pierwszą bombkę 



i taki swój świąteczny kącik nad łóżeczkiem